Ja już zwiedziłem ten meczet – rzekł Kalif po ogólnym rzucie okiem na wnętrze któregoś z kolei meczetu. Wice podobał się jeden, bo miał mięciutki dywan i podgrzewaną podłogę, co jest szczególnie przydatne, kiedy ciepłe buty zostawia się na zewnątrz. Mnie na początku miło zaskoczyła otwartość Turków i możliwość zwiedzania za darmo wszystkich meczetów poza godzinami modlitw. Ale kiedy już ochłonęłam po tym kulturowym szoku, zafascynowała mnie inwencja niezbędna przy adaptowaniu bizantyjskich kościołów (najlepiej z VII wieku) na meczety. Pierwszą przeszkodę w tym procesie stanowi zwykle orientacja bryły wyraźnie wskazywana przez kierunek naw i typową symetrię osiową. Niestety Mekka jest stąd na południowy zachód. Łatwo więc rozpoznać dodane przez muzułmanów elementy, bo wszystkie lecą na ukos (dywany, podesty, balustrady balkoników, schody a przede wszystkim sam mihrab, który wypada zwykle w wejściu do zakrystii).

Hagia Sofia jest tak ogromna i przestronna, że 5 stopni skrzywienia niby nie powinno się rzucać w oczy. A jednak. Zemsta za Kordobę bije po oczach, choć chwilowo mamy zawieszenie broni i w świątyni nie odbywają się żadne modlitwy. Dzięki temu można pobierać tez spora opłatę za wejście.

Reklamy